Dziecko przeglądało książkę – 19

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło pożółkłą kopertę z zagranicznym znaczkiem i swoim imieniem. W środku był list od Dziadka, który zmarł miesiąc temu. Opowiadał on w nim historię swojego życia.

Autor: Stokrotka

Roztańczona brzózka – 69

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu wiatr powiał silniej i postrącał z sosen szyszki, z których rozsypały się nasiona. Po pewnym czasie nasiona ukorzeniły się w ziemi bogatej w nawóz z resztek ściętych drzew. Urosło mnóstwo samosiejek. Brzózka wspomagała je swoją dobrą energią. Cieszyła się, że nie jest sama i że po wielu latach będzie rosła wśród gęstego lasu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Księżyc wyszedł zza chmur – 64

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Był to kustosz, który na dziedzińcu zamku zorganizował koncert. Grupa wędrownych artystów zmierzyła się z operami Mozarta, dokonując ich transformacji przy użyciu tradycyjnych ludowych instrumentów. Oklaskom nie było końca. Kustosz przysłuchiwał się im z zamkowych murów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Dziecko przeglądało książkę – 18

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło wielkie oczy, które mu się uważnie przyglądały. Na kartce była sportretowana sowa. Maluszek z uwagą przyglądał się tym oczom. Znieruchomiał i siedział spokojnie przez kilka minut. Trwało to tak długo, że mama zajrzała do jego pokoiku, bo zaniepokoiła ją przedłużająca się cisza. Dziecko przewróciło kartkę, ale rysunek na następnej stronie mu się nie spodobał. Wróciło więc do kartki z sową i znowu długo się jej przyglądało. Wieczorem zapytało mamę, czy tym razem ono może opowiedzieć bajkę i opowiedziało wspaniałą historię o wielkiej śnieżnej sowie.

Autor: Ewa Damentka

Pewien smuteczek – 37

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, zaczął dużo jeść. Nie wiedział, że czas również ma znaczenie. Wszystkie procesy na Ziemi odbywają się w czasie, dorastanie więc też.

Widoczna było tutaj prawidłowość, że młodsi są mniej cierpliwi, a dorośli bardziej.

Autor: Adam

Dziecko przeglądało książkę – 17

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło w drzwiach pokoju tatę, który widząc wypieki na twarzy syna, był szczęśliwy. Wiedział, że lektura jest jednym ze sposobów obudzenia w dziecku pasji. Usiadł obok synka i słuchał jego opowieści o przygodzie, którą przeżyje, gry tylko dorośnie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Roztańczona brzózka – 68

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu kobieta zbierająca grzyby w lesie wyszła na leśną polanę, gdzie rosła brzózka rozświetlana promieniami słońca. Kobieta spostrzegła, jak ciemna zieleń świerków podkreśla jasną zieleń brzózki, a jej delikatność uwydatnia moc silnych drzew iglastych, które rosły wysoko, jakby chciały sięgnąć nieba.

Wtedy zrozumiała, że to dotyczy też ludzi, bo każdy człowiek posiada cechy i walory, które podkreślają jego indywidualność na tle innych osób.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 225

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła z ciekawością do klubu, boso na palcach. Chwilę wcześniej, biegnąc, złamała obcas w swych szpileczkach. Usiadła przy pierwszym z brzegu stoliku. Chwilę pomyślała. Odprężyła się i zamówiła swą ulubioną wuzetkę. Delektując się nią, kęs po kęsie, nuciła radośnie. Wnet przypomniała sobie, że kilka dni wcześniej była na lekcji baletu i ma w torebce baletki. Odnalazła je na dnie torebki. Założyła na nogi i wyszła na ulicę. Szła z lekkością baletnicy.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Dziecko przeglądało książkę – 16

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło zasuszony liść. Nie wiedziało, co to oznacza. Liść w żaden sposób nie pasował do treści książki.

Książka została przeczytana, ale pytanie, po co liść w książce, pozostało.

Uprzednio książkę czytała mama młodszemu dziecku. Dlatego też mamę należało zapytać, po co ten liść?

Mama z uśmiechem i krótko odpowiedziała, że po jesiennym spacerze przyniosła do domu kolorowe liście, a następnie zaczęła czytać książkę. Gdy musiała na chwilę przerwać, to jeden z liści posłużył jako zakładka.

Autor: Adam

Pewien smuteczek – 36

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, usiadł w kąciku i zaczął płakać. Robił to z takim zapałem, że się rozpuścił i zmienił się w mokrą plamę łez. Przyszła gosposia, wytarła podłogę, a nikt nawet nie zauważył tego, że smuteczek zniknął. Sam smuteczek chyba sam tego jeszcze nie wie.

Autor: Ewa Damentka