Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, popukał się w policzki, głęboko odetchnął i rozweselił się.
Autor: Danuta Majorkiewicz
ćwiczenia literackie
Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, popukał się w policzki, głęboko odetchnął i rozweselił się.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło świat swoich marzeń i pragnień. Świat, w którym mógł będzie bezpiecznie realizować swoje marzenia i osiągnąć cele… Świat, w którym wszystko było możliwe…
Nic więc dziwnego, że zapragnął zostać w nim na całe życie. Każda chwila tamże spełniona była jak nektar i ambrozja na jego zbolałe życie.
Morał z tego taki: warto marzyć…
Autor: Jan Smuga
Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „GAME OVER. AREA WINNER”.
Nieśmiały gracz niezwykle się uradował, gdyż po raz pierwszy wygrał w nową grę.
Od tego czasu rosła jego pewność siebie, a także był pewien, że Bóg nad nim czuwa.
Autor: Jan Smuga
Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło sto złotych, które zachomikowała w książce jego mama, tak na wszelki wypadek. Ponieważ dziecko nie znało wartości tego papierka, zaczęło się nim bawić i zdążyło go nieźle sponiewierać, zanim odebrała mu go mama, dając mu w zamian blok rysunkowy i pudełko kredek.
Autor: Ewa Damentka
Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, pierwszą myślą było, by pójść do biblioteki i poczytać. Z treści przestudiowanej książki można było przyswoić, by być grzecznym, taktownym, koleżeńskim i pracowitym. To na pewno pomoże w procesie wzrastania. Smuteczek dostał jeszcze jedną radę od starszych. Dowiedział się, że nie wystarczy przeczytanie książki, trzeba jeszcze zastosować się do opisanych w niej zasad.
Autor: Adam
Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło coś, czego jeszcze nie widziało. Przyglądało się nowym obrazkom w ich szczegółach.
Powstało przekonanie, że w każdej książce jest coś nowego i zaskakującego.
Autor: Adam
Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.
Pewnego razu w piękny słoneczny dzień zaczął padać spokojny wiosenny deszczyk. Jego plusk, kapanie kropelek z brzozowych gałązek, szum wiatru, brzęczenie pszczół i gruchanie leśnych gołębi stworzyły muzykę towarzyszącą tańcowi brzózki. A ona, kołysząc się z wdziękiem dzieliła się swoją energią z wielbicielami spacerów w deszczu.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do klubowej czytelni. Usiadła w wygodnym fotelu. Przeczytała kilka ciekawych artykułów i odprężona od codziennych spraw wyszła z klubu i poszła przed siebie, z radością myśląc o obowiązkach.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło robota zbudowanego z klocków Lego. Chłopczyk zamknął książę i na środek pokoju wyciągnął zapomniane pudło z klockami Lego, wśród których poza typowymi sześciennymi klockami były słomki, tulejki, podkładki, łączniki i różne inne elementy o dziwnych kształtach. Zaprosił do wspólnego budowania mamę i tatę. Rodzicie ucieszyli się, że syn ponownie zainteresował się klockami. Tym chętniej dołączyli do zabawy, podczas której wszyscy puścili wodze wyobraźni. Zbudowali okazały zamek, wyścigówkę, zjeżdżalnię i statek kosmiczny. Podczas budowania chłopczyk był dzieckiem na zjeżdżalni, królem na zamku, kierowcą na torze wyścigowym i kosmonautą. Jeden obrazek, a ile przeżytych przygód.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, poważnie podszedł do realizacji swojego planu. Niestety, nie uzyskał satysfakcjonujących efektów. Ba, nie tylko nie był traktowany poważnie, ale było jeszcze gorzej. Ci, którzy wcześniej go lekceważyli, teraz zaczęli go ignorować.
Smuteczek postanowił zawalczyć o ich uwagę. Zaczął opowiadać dowcipy. Rzeczywiście podziałało. Zaczął być ceniony, lubiany i zapraszany na różne imprezy. Po pewnym czasie zorientował się, że przestał być smuteczkiem i zaczął się zastanawiać, kim teraz jest. Jeszcze tego nie odkrył, ale przynajmniej bawi się wspaniale.
dla Pawła napisała Ewa Damentka