Dziecko przeglądało książkę – 30

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło wielki most, pod którym nie było wody, tylko droga i jadące po niej samochody. Dziecko znieruchomiało, patrzyło uważnie i próbowało zrozumieć, dlaczego pod mostem nie ma rzeki. Zapytało o to dziadka, który wytłumaczył, że most bez rzeki to wiadukt i zaczął opowiadać mu o różnych słynnych wiaduktach i akweduktach. Dziecko później całymi dniami budowało wiadukty z klocków Lego. Rodzice się cieszyli, bo oboje byli inżynierami i marzyli, by ich dziecko też wybrało ten zawód.

Autor: Ewa Damentka

Zielony groszek – 3

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a delikatny lekki wietrzyk roznosił ich wonie, które sprawiały radość istotom znajdującym się w pobliżu. Tak i oto te dwie rośliny wzbogacają piękno świata i lata.

dla Magdy napisał AMK

Na ekranie – 52

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Pokochaj siebie”.

Najprawdziwsza prawda. Trzeba kochać siebie, by móc kochać innych. Inaczej się nie da. Trzeba zacząć od siebie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Pewien smuteczek – 43

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, zaprzyjaźnił się z dziećmi i zaczął chodzić do szkoły. Tam zrozumiał, że aby cel został osiągnięty, musiałby dosyć długo uczęszczać do szkoły.

Smuteczek z pewnym smutkiem pożegnał się ze szkołą, bo miał tam sporo fajnych kolegów.

Wiedział jednak, że o wiele łatwiej będzie mu obserwować świat, a nauka przyjdzie sama.

Autor: Adam

Zielony groszek – 2

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a wszystkiemu przyglądał się dostojny łubin. Groszek ścielił się u stóp maciejki, z głową pełną wiatru i marzeń, i ustami pełnymi miłości. Maciejka poczekała do wieczora. Rozwinęła swe drobne delikatne kwiaty i przywitała go ciepło, otulając swym zapachem. I tak rozpoczęła się historia pełna miłości i delikatności, zaistniała w kuchni. Różowe kwiaty pachnącego groszku i maciejki połączyły się razem, przyozdabiając przepyszną letnią sałatkę. Współgrając z zieloną sałatą, dojrzałym pomidorem, czerwoną papryką i ziołami. Otulając dom ciepłem, zapachami i barwami, czyniąc go prawdziwym domem.

dla Magdy napisała Danuta Majorkiewicz

Dziecko przeglądało książkę – 29

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło słonia. Dużego, silnego słonia. Patrzyło na niego z podziwem i już wiedziało, że poradzi sobie z zadaniem z matematyki, za które dostanie dodatkowe punkty.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zielony groszek – 1

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a polny świerszcz przygrywał piękną melodię. Dojrzałe jabłka czekały na zerwanie, lekki wiaterek chłodził rozgrzane czoła, a życiodajne słońce ogrzewało wszystkie rośliny, ludzi, całą Ziemię. Feeria barw, widoków, dźwięków, doznań, smaków i zapachów oszałamiała i przynosiła wiele rozkoszy. Przypominała to, co było, podkreślała, co wspaniałego jest teraz i obiecywała, że w przyszłości też tak będzie.

dla Magdy napisała Ewa Damentka

Na ekranie – 51

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Masz w sobie wszystko, co trzeba, by dobrze żyć”.

Mam w sobie wszystko? Tak, to prawda. Każdy jest Jaskinią Skarbów, więc otwieram do niej drzwi i staję się poszukiwaczem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Dziecko przeglądało książkę – 28

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło nową kartkę z tym samym numerem strony, co czytało przed chwilą. Poczuło, że coś jest nie tak. Zapytało mamę, dlaczego tak jest. Mama powiedziała, że jest to błąd w druku. Malec nie zrozumiał. Nie wiedział, co to jest druk i co nazywa się błędem. Wiedział jednak, że jest to sytuacja niepożądana.

Autor: Adam