Dziecko przeglądało książkę – 32

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło zdjęcia. W poprzedniej książce były tylko obrazki, a w tej są zdjęcia.

Ta książka jest łatwiejsza – bo rysunek rysuje się bardzo długo, a zdjęcie mamy od razu. Taka dziecięca esencja.

Dorosły słuchacz słuchając wypowiedzi dziecka uśmiechnął się i już teraz wiedział, że za kilka lat powie dziecku o technologii wywoływania zdjęć. Żeby nie było tak od razu.

Autor: Adam

Zielony groszek – 7

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a do ich przepięknych woni, współgrających ze sobą, dołączyły ze swymi zapachami lilie, konwalie i inne wyjątkowo pachnące kwiaty. Wszystkie zapachy tworzyły jeden zgrany, wyjątkowy zapach, przepiękną kompozycję.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na ekranie – 54

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Zamknij przeszłość i żyj teraźniejszością”.

To prawda. Po co zaprzątać umysł czymś, co już dawno minęło. Dobrze być tu i teraz. Cieszyć się każdą dobrą chwilą. Budować w sobie szczęście.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Pewien smuteczek – 44

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, szukał wokół siebie jakiegoś dużego smutku, aby zasięgnąć jego rady. Po drodze spotkał jednak wiele małych i maleńkich radości, które wcale nie chciały dorosnąć. Było im bardzo dobrze, tak jak jest, ponieważ gościły w ludzkim życiu znacznie częściej niż duże radości. To przekonało mały smuteczek do pozostania małym i odwiedzania ludzi co jakiś czas, aby bardziej docenili pozytywne cechy codziennego życia.

dla Pawła napisała Małgorzata

Zielony groszek – 6

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a także całe łany kwiatów polnych. Obserwatorzy, czyli dziecko i dorosły, widzieli ten obraz, ale dziecko nie umiało nazwać tego, co widzi. Dorosły nazwał łany kwiatów dywanem, a dziecko się zdziwiło, że dywany mogą być także na zewnątrz mieszkania.

Autor: Adam

Dziecko przeglądało książkę – 31

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło, że to już koniec książki i koniec przygód na dziś. Poszło do pokoju rodziców, wdrapało się na kolana ojca i wtuliło się w niego, zaznając spokoju.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na ekranie – 53

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „wybacz sobie”.

– Nie potrafię, jestem zły, głupi.

Na ekranie wyświetlił się kolejny napis: „Potrafisz. Wierzę w Ciebie. Zaakceptuj siebie takim jakim jesteś, a może nie jesteś. Tylko myślisz, że jesteś zły.

– Popełniłem w życiu mnóstwo błędów. Podjąłem wiele złych decyzji.

Ekran znów zgasł, by po chwili rozświetlić się i wyświetlił kolejny napis: „One spełniły w Twoim życiu ważne zadanie. To, co dziś robisz dobrze, zawdzięczasz wyciągniętej z nich nauce. Mechanizm ten rozciąga się na całe Twoje życie.

– Jestem do niczego.

– „Tak myśląc, tkwisz w poczuciu winy, które więzi Cię w bierności i szukaniu dla siebie kary. Czas, który tracisz na osądzanie siebie, poświęć pracy nad akceptacją siebie. Zacznij myśleć o sobie pozytywnie.”

– To trudne zadanie!!!

Ekran monitora zgasł po raz kolejny. Po chwili zaczęły tańczyć na nim dziwne paski, które ułożyły się w pełne zdania: „Na początku tak, ale z czasem jest coraz łatwiej. Spróbuj, sprawdź. Pozytywne myślenie przywraca równowagę emocjonalną, buduje wewnętrzną harmonię, która napełnia serce miłością. Wybaczając sobie, stwarzasz swej psychice warunki, by godziła się na wybaczenie innym”.

Wnet sponiewierane sumiennie zaczęło się prostować.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 229

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła z ciekawością. Usiadła na wygodnej kanapie blisko otwartego okna, za którym rozpościerał się ogród, a w nim śpiewały ptaki. Słuchając ich śpiewu odprężyła się i nabrała lekkości.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zielony groszek – 4

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a także bzy kwitły i pachniały pięknie. Nie doceniamy zapachu bzu, który nadchodzi. Trwa chwilę i odchodzi. Przez moment mamy tę woń w pamięci, a później trochę żal, że następny świeży bez będzie dopiero za rok.

Autor: Adam