Pewien smuteczek – 10

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, bardzo się starał upodobnić do większych i silniejszych od siebie. Aż pewnego razu spotkał mędrca, który wyjaśnił mu, iż nieważne, do kogo chcesz się upodobnić, ważne jaki jesteś wewnątrz! A smuteczek na poważnie wziął to do siebie.

Autor: Jan Smuga

Niedokończony obraz – 33

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie zadzwonił dzwonek do drzwi. To wcześniej, niż było zaplanowane, przyjechała przyjaciółka malarki. Przyjaciółka, dla której ten obraz był malowany. W tajemnicy oczywiście. Malarka zarzuciła na sztalugi białe prześcieradło i poszła otworzyć drzwi. Modliła się w duchu, żeby przyjaciółka nie zechciała sprawdzić, co kryje się pod tą białą płachtą na sztalugach.

Autor: Ewa Damentka

Pewien smuteczek – 9

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, zatrzymał się w działaniu, by zająć właściwe miejsce. Właściwe miejsce w przestrzeni myślowej.

Jak przygotować się do myślenia? Czy myślenie to to samo, co rozmyślanie?

Czy lepiej jak będę myślał z rana, czy wieczorem? Ile czasu trzeba myśleć bez przerwy? Czy myśleć na siedząco, stojąco, czy może na leżąco?

Dopiero po jakimś czasie większy już smuteczek zrozumiał, że sporo wątpliwości jest nieistotnych.

Ważne okazują się aktualne dane i parametry ich przełożenia.

Autor: Adam

Morskie fale – 65

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży wygrzewały się żaby w promieniach upalnego słońca. Trochę znudził im się zielony kolor i postanowiły zmienić go na brązowy. Więc leżały na plaży z nadzieją na piękną opaleniznę.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mała ławeczka – 64

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często na ławeczce przesiadywali zakochani i przez długie lata z chęcią wracali tu, dzieląc się z ławeczką i wierzbą swoją miłością. W ciszy, bez słów, bo miłość jest jak teatr mimiki i gestów. Teatr dwóch aktorów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Pewien smuteczek – 8

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, zaczął dużo jeść, bo pomyślał, że jak będzie duży i gruby, to stanie się wielkim smutkiem. Ku swojemu zdziwieniu zaczął znajdować przyjemność w jedzeniu. Jadł więc z rozkoszą i zapomniał o tym, że jest smutkiem. Stał się kulką radości i rozkoszy. Był szczęśliwy, bo robił to, co kochał.

Autor: Ewa Damentka

Niedokończony obraz – 32

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie postaci uwięzione na płótnie zaczęły się jakby delikatnie poruszać. Nagle w pomieszczeniu, w którym stał obraz, zrobiło się nieco cieplej i jaśniej. W powietrzu można było wyczuć delikatną nutkę herbaty imbirowej z odrobiną cynamonu. Bez wątpienia, autorka niedokończonego obrazu była prawdziwą wiedźmą i doskonale wiedziała, jak jej dzieło zadziała na odbiorców.

Autor: Edyta

Morskie fale – 64

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży odpoczywało stado fok. Minęły zimowe dni. Przyszła ciepła wiosna. Słońce rozpieszczało swoimi promieniami. Foki przytulone do siebie czuły się bezpieczne wśród śpiewu rajskich ptaków i szumu morskich fal, które obmywały i schładzały ich nagrzane słońcem ciała.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 215

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła jakby do swojego dotychczasowego życia. Zobaczyła siebie w postaci pomnika. Powaga na twarzy, brak dystansu do siebie. Zero radości i lekkości. Potrzeba uwielbienia i bezwarunkowej akceptacji, a nawet adoracji. Pod pomnikiem spacerował mężczyzna jej życia. Spojrzał na pomnik z wielkim rozbawieniem i zaczął interesować się kobietami przechodzącymi obok, które miały radość w sercach i rozświetlone oczy. Podobały mu się. Postać z pomnika to zauważyła i uznała, że pozostanie pomnikiem w żaden sposób się jej nie opłaca, z której strony by nie spojrzeć. Zeszła więc z pomnika i przewartościowała swoje przekonania.

Autor: Danuta Majorkiewicz