Przez kawiarniane okno – 70

Przez kawiarniane okno widać było chodnik, ulicę, kawałek placu i ludzi, idących chodnikiem lub przechodzących przez ulicę i plac. Było późne popołudnie, przechodniów było wielu – cały tłum. Szli duzi i mali, starzy i młodzi, a wśród nich latały chrząszcze. W pobliżu placu znajdował się duży park porośnięty krzewami i zaroślami. Na liściach drzew, na obrzeżach krzewów i żywopłotów, wśród wysokich bylin i w wilgotnej trawie miały kryjówki świetliki. Zbliżała się czerwcowa świętojańska noc. Małe chrząszcze mają wtedy gody i z miłości świecą jak małe latarenki, tworząc wspaniały świetlisty teatr zalotów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Pewien smuteczek – 25

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, pomyślał, że trzeba być widocznym.

Podobnie, gdy wrzucimy kilka ziarenek karmy do akwarium, to pierwszy kęs złapie ryba, która w danej chwili najmocniej przyspieszy.

Gdy planujemy drogę na Księżyc, to rozsądnie by było rozplanować też drogę powrotną.

Czasami mylą się urodziny z imieninami. Czy jednak pomyłka w tej kwestii, gdy pamiętamy o dacie wydarzenia, jest czymś nie na miejscu?

Gdy te kwestie dotarły do umysłu małego stworzenia, racjonalne zaczęło się wydawać, żeby rosnąć powoli i doświadczać istotnych i pięknych rzeczy, jakie przynosi życie.

Autor: Adam

Czerwcowa noc -74

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się do galerii handlowych, w których z okazji świętojańskiej nocy królowało mnóstwo promocji.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 220

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do księgarni. A tu, o dziwo, jej wzrok przyciągnęły kubeczki z różnymi napisami. A że była w okresie nauki rządzenia wybrała kubeczek z napisem: „Jestem prawdziwą szefową i ja tu rządzę”. Gdy wróciła do domu, powiesiła go na relingu. Prezentował się ładnie i przyciągał wzrok męża i syna. Obydwaj z uśmiechem na twarzy przyjęli obecność nowego kubeczka. A w oczach młodej kobiety pozostał obraz drugiego kubeczka z napisem: „jestem damą”. Więc miała nad czym pracować.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Niedokończony obraz – 40

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie malarz jęknął i złapał się za serce. Pozująca mu żona zerwała się z fotela i podbiegła do niego. Objęła go i pomogła usiąść na podłodze. Potem wezwała pogotowie, które przyjechało bardzo szybko. Pojechała wraz z mężem do szpitala. Czekała na diagnozę. „Rozległy zawał” – dowiedziała się od lekarza. Mąż został w szpitalu, ona wróciła do domu. Popatrzyła na niedokończony obraz i zaczęła płakać. Gdy łzy się skończyły, kobieta zaczęła się modlić bez słów. Zanosiła do Boga żarliwą modlitwę, mając nadzieję, że On ją usłyszy i wysłucha. Potem zasnęła zmęczona, a niedokończony obraz nadal stał na sztalugach.

Autor: Ewa Damentka

Pewien smuteczek – 23

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, głęboko się zastanowił i uświadomił sobie, że nie jest samoistnym smuteczkiem, tylko jest smuteczkiem Pawła, a zatem musi dostosować się do swojego właściciela. Ponieważ Paweł jest człowiekiem o dużej pogodzie ducha, więc smuteczek pomyślał sobie, że będzie traktowany poważnie tylko wtedy, kiedy przestanie być smutkiem, a zacznie być poważny, zgodnie z zaleceniami premiera Millera. I od tej pory smuteczek stał się powagą i wszyscy traktowali go poważnie. A Paweł zachował swoją pogodę ducha.

dla Pawła napisał Dżony

Czerwcowa noc -73

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się na plażę, bo w niektórych krajach istnieje zwyczaj palenia ognisk i układania kwiatowych dywanów wzdłuż linii wybrzeża.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 219

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do salonu fryzjerskiego. Rozejrzała się po nim ze zdziwieniem i uwagą. Od dłuższego czasu myślała o ufarbowaniu włosów i wciąż brakowało jej czasu. A tu taka niespodzianka. Skorzystała więc z okazji i wybrała farbę w kolorze wyrazistej rudości. Ten śmiały wybór dodał jej odwagi. Z włosami w nowym, rudym kolorze czuła się lepiej. Jej głos stał się pewny, wyrazisty. Chód też. Postanowiła odwiedzać salon raz w miesiącu, by systematycznie dbać o siebie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Pewien smuteczek – 22

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, z wielką starannością dobierał nauczycieli. Za ich radą poszedł do szkoły podstawowej, potem do średniej. Następnie skończył dwa kierunki studiów, zrobił doktorat i nawet habilitował się. Niestety, nic z tego, co studiował nie nauczyło go, jak stać się dorosłym smutkiem. Wiedział o tym w głębi serca i bardzo nad tym ubolewał. Co ciekawe, otoczenie nie zdawało sobie z tego sprawy. Smuteczek emanował taką powagą, że każdy myślał, że jest wzorowym, wielkim, dorosłym smutkiem.

Autor: Ewa Damentka