Roztańczona brzózka – 62

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu przyszedł Jan Wędrowniczek i postanowił zamieszkać przy tejże brzózce, gdyż urzekła go swoim pięknem.

Najpierw zbudował tam szałas, potem ziemiankę, następnie dom z bali, później dworek z drewna, acz podmurowany.

A roztańczona brzózka cały czas rosła i okryła go swoim cieniem…

Autor: Jan Smuga

Młoda kobieta – 222

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła, przekraczając pewną granicę oddzielającą jej dotychczasową rzeczywistość od świata dobrych zmian. Z odwagą weszła dalej i ujrzała wiele osób, które opowiadały o swojej zmianie. Jej lęk przez zmianą gdzieś się ulotnił. Wzięła odpowiedzialność za swoje decyzje i odtąd jej życie było przepełnione radością z poznawania siebie i osiągania celów, dzięki czemu wzrastało jej poczucie własnej wartości.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Dziecko przeglądało książkę – 4

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło kwietną łąkę. Cudownie kolorową, otoczoną górami. Pod obrazkiem opis wielkiej przygody przeżytej przez ludzi zmierzających na szczyty gór. Pasjonująca opowieść trzymała chłopca w napięciu i rozbudziła w nim zamiłowanie do wspinaczki wysokogórskiej, którą uprawiał z pasją, będąc dorosłym człowiekiem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Dziecko przeglądało książkę – 3

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło wielkiego zielonego smoka, który otwierał szeroko czerwoną paszczę…

Zamarło z przerażenia i nie mogło oderwać oczu od zielonej bestii. Poczuło, jak przytula go mama i usłyszało uspokajający rytm jej serca.Czy przeczytać ci bajkę o tym smoku? – zapytała mama.

Maluszek pokiwał głową, a mama czytała mu bajkę o małej dziewczynce Lili, która zaprzyjaźniła się z sympatycznym smokiem Hermanem i razem dobrze się bawili, mieli wspaniałe przygody, a poza tym uratowali miasteczko i wujka Lili przed bankructwem. Wujek odzyskał zamek i swoje włości, a miasteczko kwitło, ludzie mieli zatrudnienie i żyło się im coraz lepiej.

dla Patrycji napisała Ewa Damentka

Czerwcowa noc -77

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się by ten czerwcowy najdłuższy dzień spędzić na świeżym powietrzu przy grillach i ogniskach, śpiewając i tańcząc w rytm folkowej muzyki.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Księżyc wyszedł zza chmur – 60

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Owa postać pojawiała się tu od pewnego czasu. Każdej nocy w innej części zamku. Był to spokojny, żyjący w harmonii ze światem malarz, który, korzystając z tego, że zamek był łatwo dostępny, przychodził tu co noc ze swymi sztalugami, by malować księżycowe pejzaże.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Pewien smuteczek – 29

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, to postanowił się dowiedzieć. Nie wiedział jednak, o co miał zapytać. Co jednak powinno się wiedzieć na pewno? I kogo o to zapytać? Paradoksalnie chyba na początku nie znamy drogi, którą idziemy. Dopiero w trakcie pojawiają się odpowiedzi. Licznie pojawiają się też wątpliwości.

To dziwne, że tak jest, ale tak jest rzeczywiście.

Autor: Adam

Niedokończony obraz – 43

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie do drzwi pracowni zadzwonił dzwonek. Do środka wszedł inny artysta – konkurent, który wystawiał swoje obrazy na miejskim rynku.

Prosił o radę naszego artystę o to, w jaki sposób i w jakiej technice może wykonać obraz-pamiątkę dla ważnych gości z zagranicy.

Rada była następująca – aby nic nie zmieniał w charakterze swoich obrazów, ale też aby poświęcił na ów obraz dwukrotnie więcej czasu niż zwykle.

Autor: Adam