Młoda koronczarka – 29

Młoda koronczarka pracowała pilnie nad zmianą nazwy swojego zawodu, ponieważ w dzisiejszych czasach niewiele osób wie­działo, czym się tak naprawdę zajmuje. Długo myślała nad no­wym szyldem, aż przemyślenia jej przerwał drwal, który zasuge­rował jej, że tradycja jest bardzo ważna, a poza tym przynajmniej wygląda na kogoś tajemniczego. Koronczarka zgodziła się z drwalem; tym samym nie zmieniła nazwy wykonywanego zawo­du, a przez to zupełnie nie wiedziała, co zrobić z niedzielnym przedpołudniem, gdyż myśli jej stały się puste i nijakie.

dla Danusi napisała Daria

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 66

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła swoje piękno w jego oczach pełnych zachwytu. Będąc Kopciuszkiem, zdobyła wiele umiejętności i wiedziała, jak je wykorzystać w swoim życiu. Była gotowa na zmianę. Na dobre życie i… na króla w swoim życiu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Niedokończony obraz – 2

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie rozpętała się burza. Silny wiatr szarpał płótno, rozrzucał farby i rozwiewał włosy malarki. Dziewczyna szybko zdjęła obraz ze sztalug i pobiegła z nim do domu. Chciała ochronić go przed zniszczeniem. Następnie wróciła po sztalugi i farby. Pomagał jej młodszy braciszek. Zebrali większość rzeczy. Po resztę wrócą, gdy znowu będzie ładna pogoda.

Autor: Ewa Damentka

Wyspa Zapomnienia – 43

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie korzysta z niej kilka, może kilkanaście, osób, które nie zdają sobie sprawy ze swojego istnienia. Każdy z nich sądzi, że jest jedynym gościem na Wyspie i jedynym jej mieszkańcem. Jak wyspa to robi? Nie wiem.

dla Marka napisała Ewa Damentka

Przez kawiarniane okno – 63

Przez kawiarniane okno widać było chodnik, ulicę, kawałek placu i ludzi, idących chodnikiem lub przechodzących przez ulicę i plac. Było późne popołudnie, przechodniów było wielu – cały tłum. Szli duzi i mali, starzy i młodzi, a wśród nich przez środek placu jechali tłumnie rowerzyści Masy Krytycznej domagający się budowy i rozbudowy ścieżek rowerowych dla bezpieczeństwa coraz większej rzeszy rowerzystów i rolkarzy.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mała ławeczka – 55

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często przychodził w to miejsce młody mężczyzna, który od dziecka bywał tu z rodzicami. Przyzwyczaił się do tego miejsca. Rodzice wyjechali do innego miasta, by opiekować się dziadkami, więc teraz przychodził tu sam. Było to miejsce wyjątkowe, które wydobywa z człowieka to co najlepsze.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda koronczarka – 28

Młoda koronczarka pracowała pilnie nad kolejnym swoim dziełem. Praca szła szybko i z dobrym rezultatem. W głębi pracowni grała muzyka. Radio było włączone na muzykę poważną. Była to cotygodniowa regularna audycja. Muzyka, jak to muzyka, jednym pasuje, a innym zupełnie inna. Kluczowy był jednak głos audycji – czyli prowadzący. Znajomy głos dla cotygodniowych słuchaczy. Wiedza, doświadczenie i umiejętność opowiadania o materii muzyki poważnej.

Autor: Adam