Kobieta leniwie przeciągnęła się – 69

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła pełne życzliwości i mądrości oczy, które z zainteresowaniem ją obserwowały…

Potem, ku zaskoczeniu wszystkich, król zaprosił ją do tańca i zaczął z nią rozmawiać, ale to już zupełnie inna historia…

Autor: Jan Smuga

Niedokończony obraz – 14

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie jego autorka poczuła głód. Okazało się, że w domu były głównie słodycze i chipsy. Od wielu dni broniła się przed nimi, chcąc schudnąć. Stosowała dietę, ale organizm domagał się słodkiego.

Kobieta postąpiła zgodnie z własną intuicją. Zjadła pożywne śniadanie i na deser kostkę ulubionej czekolady. To było to, czego potrzebował jej organizm. We wnętrzu rozlewał się błogi spokój. Wróciła więc do dalszego malowania obrazu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Przez kawiarniane okno – 68

Przez kawiarniane okno widać było chodnik, ulicę, kawałek placu i ludzi, idących chodnikiem lub przechodzących przez ulicę i plac. Było późne popołudnie, przechodniów było wielu – cały tłum. Szli duzi i mali, starzy i młodzi, a wśród nich teraźniejszość i przeszłość coraz bardziej znana teraźniejszości budującej w sobie zgodę i akceptację na przeszłość i wdzięczność dla niej.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Niedokończony obraz – 13

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie nadeszła kalendarzowa zima. Jest taki dzień w kalendarzu, gdy ma to miejsce. Rzadko kiedy w tym dniu pogoda ulega zmianie. Przeważnie śnieg już dawno leży lub trzeba jeszcze na niego długo czekać.

Czasami malarz robi przerwy w malowaniu dzieła. Dzieje się tak, bo czasami brakuje mu weny twórczej, a innym razem malujący chce odpocząć od codziennej pracy.

Autor: Adam

Młoda koronczarka – 34

Młoda koronczarka pracowała pilnie nad koronkowymi wstawkami do sukni balowej przeznaczonej dla młodej dziewczyny, która miała zadebiutować w towarzystwie. Prawdopodobnie były rówieśnicami – tak przynajmniej myślała koronczarka. Wkładała w swoją pracę całe serce, bo życzyła tej dziewczynie dużo szczęścia. Wiedziała, że los debiutantek często bywa łamany przez zazdrosne lwice salonowe, które misternymi intrygami potrafią strącać wschodzące gwiazdeczki. Koronczarka miała nadzieję, że jej koronki przyniosą dziewczynie szczęście. Tak samo życzliwe myśli kierowała do wszystkich kobiet, do których trafiały jej misterne prace.

Autor: Ewa Damentka

Mała ławeczka – 58

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często była milczącym świadkiem nawiązywania nowych znajomości i budzącej się miłości. Ludzie odwiedzali ławeczkę często, by dzielić się z nią swoim szczęściem i zostawiali dobrą energię dla innych.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Niedokończony obraz – 12

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie spadła na niego biała płachta i dziecięcy głosik krzyknął: „Mój ci jest!” Malarz obejrzał się i ujrzał dziewczynkę, którą portretował. Przyszła na ostatnie pozowanie, ale miała świadomość, że obraz nie będzie wisiał w jej pokoju, a tak bardzo tego chciała, dlatego zapożyczyła ten fortel z lektury.

dla Andrzeja napisała Ela

Przez kawiarniane okno – 67

Przez kawiarniane okno widać było chodnik, ulicę, kawałek placu i ludzi, idących chodnikiem lub przechodzących przez ulicę i plac. Było późne popołudnie, przechodniów było wielu – cały tłum. Szli duzi i mali, starzy i młodzi, a wśród nich mnóstwo parasoli czarnych i kolorowych. Zaczął padać pierwszy letni deszcz, a przytulne wnętrza kawiarni zapraszały gości do tego, by się ochronić przed deszczem i rozgościć w ich czterech ścianach.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Niedokończony obraz – 11

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie do malarki podszedł jej narzeczony i zaczął całować jej szyję. Dziewczyna broniła się przed pieszczotami, bo chciała dokończyć swój obraz. Narzeczony nie przestawał, bo chciał spędzić z nią czas.

Przerwał pieszczoty dopiero wtedy, gdy odkrył, że malarka, broniąc się i machając pędzlem, poplamiła jego ubranie. Ze skrzywioną miną wypuścił ją z objęć i poszedł do łazienki, żeby oczyścić swój ulubiony sweter i dżinsy. Malarka nie słuchała jego przekleństw. Dokończyła obraz, umyła ręce i podeszła do niego.

– Wcześnie dziś wróciłeś. Miło cię widzieć – powiedziała.

Była bardzo zdziwiona, że on popatrzył na nią z wyrzutem i pokazał jej poplamiony sweter i dżinsy, które zniszczył, próbując je oczyścić.

– Kochanie, ty też chcesz malować, to cudownie! – krzyknęła i sięgnęła po terpentynę.

Z wprawą oczyściła ubranie swojego lubego i oddała mu je ze słowami:

Początkowo trochę będzie śmierdziało, ale potem przejdzie. Jak chcesz malować, dam ci fartuch roboczy.

Mężczyzna patrzył na nią z osłupieniem i zastanawiał się, czy to możliwe, że ona była tak skupiona, że nie pamięta, co się działo? Na wszelki wypadek postanowił, że już nie będzie do niej podchodził, kiedy będzie malowała. Przynajmniej, kiedy będzie malowała farbami olejnymi.

Autor: Ewa Damentka