Morskie fale – 62

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży leżały kawałki bursztynów, które swą miodową barwą okraszały białą plażę.

Dobrze, że nikt nie wie o jej istnieniu i ogromnych ilościach bursztynu. Na pewno znalazłoby się biuro turystyczne, które organizowałoby wycieczki po bursztyn. A tak wyspa żyje swoim życiem i wciąż jest dziewicza i piękna.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 214

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do kurnika. W nim zobaczyła mnóstwo kur. Każda przekrzykiwała wszystkie inne, głośno wołając „ko, ko, ko”. Każda gdakała: „jestem najpiękniejsza, najładniejsza. Znoszę jaja cud-malina”. Kobieta przez chwilę mocno zdumiona przyglądała się i uważnie słuchała kurzego koncertu. Po chwili pomyślała, że już nie musi być najlepsza. Uznała, że jest wystarczająco dobra.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Pewien smuteczek – 2

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, usiadł na ławce w parku. Przyglądał się ludziom spacerującym parkowymi alejkami. Biegającym i jeżdżącym na rowerach i hulajnogach dzieciom. Widział dookoła wiele uśmiechów i radości. Spojrzał w słońce, które puściło do niego oko. Poczuł się ważny, że ktoś go zauważył. Siedząc, zaczął machać nogami i rozweselił się.

dla Pawła napisała Danuta Majorkiewicz

Niedokończony obraz – 29

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie Dostarczono brakujące farby. Malarz dziwił się, że na niektóre obrazy potrzeba dużo więcej farby niż na inne.

Przeszedł jednak nad tym do porządku dziennego i zamawiał tyle farby, ile potrzebowały obrazy.

Autor: Adam

Pewien smuteczek – 1

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, postanowił zasięgnąć porady. Zapytał ślimaka, mysz i mrówkę. Owe stworzenia powiedziały, że nie będą się na ten temat wypowiadać, bo są szczęśliwe.

Co innego ludzie. Gdy smuteczek spotykał ludzi, mógł u każdego z nich się rozgościć. Co było dziwne, ludzie jakby czekali na smutki. Smuteczek mógł więc przyprowadzać swoich kolegów.

Autor: Adam

Księżyc wyszedł zza chmur – 57

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Rozejrzała się dookoła, jakby sprawdzając, czy wszystko jest w porządku. Po czym zeszła z murów i odeszła jedną z dróg w siną dal.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mała ławeczka – 62

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często mała ławeczka była miejscem relaksu dla rowerzystów i spacerowiczów, którzy chronili się na niej, pod wierzbą, przed silnymi promieniami słońca.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Niedokończony obraz – 28

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie malowana postać ziewnęła głośno i zapytała malarkę: „Może już pójdziesz spać? Jestem bardzo zmęczona”. Potem przybrała taka minę, jaką miała wcześniej namalowaną. Malarka zamrugała oczami i przyjrzała się obrazowi. Potem równie uważnie przyjrzała się kubkowi z resztkami herbaty. Podniosła go do ust, powąchała. Herbata jak herbata. Mieszkała sama, więc na pewno nikt niczego jej nie dosypał. Potrząsnęła głową i pomyślała „chyba jestem zmęczona. Idę spać”. Wyszła, gasząc światło, a jej pracownia została zalana delikatną poświatą księżyca.

Autor: Ewa Damentka

Morskie fale – 61

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży osiedliły się żółwie. W białym piasku złożyły swojej jaja i gdy wykluły się z nich małe żółwiki, przyciągał je wielki ocean, więc swoje pierwsze kroki skierowały w jego stronę. Woda była ich naturalnym środowiskiem, bezpiecznym i niebezpiecznym jednocześnie.

Autor: Danuta Majorkiewicz