Młoda koronczarka – 4

Młoda koronczarka pracowała pilnie nad stworzeniem koronkowego obrusu, który miał być ślubnym prezentem dla jej córki. Ręczny wyrób sporych rozmiarów i wielkiego znaczenia. Świadectwo miłości obojga rodziców. Matka siedząca nad wykonywanym dziełem z ogromnych skupieniem i cierpliwością uwieczniona na zdjęciach przez męża. Biały obrus oznaka czystych intencji, rozkładany na dużym stole w domu nowożeńców w dni świąteczne i ważne dla całej rodziny, skupiał wszystkich jej członków.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wyspa Zapomnienia – 30

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie wyspa odpoczywa. Wzięła sobie urlop, bo uznała, że musi być wypoczęta, żeby pomagać innym. Świat przyspieszył. Kłopoty i zmartwienia nawarstwiają się coraz szybciej i coraz mocniej obciążają ludzi i inne żywe istoty. Wyspa pomagała im, pielęgnowała ich z całym oddaniem, na jakie było ją stać. Teraz jest przybita, zmęczona i śnią się jej cudze kłopoty. Musi się zregenerować, bo inaczej nikomu więcej nie będzie mogła pomóc. Schowała się w swoim zakątku, śpi, maluje, słucha muzyki. Czasem pływa. Rozmawia z księżycem i gwiazdami. Medytuje. Kiedy będzie gotowa znowu wróci do wypełniania swojej misji. Nie wie, kiedy to nastąpi, ale ma wrażenie, że będzie o tym wiedziała. Tymczasem my musimy sobie radzić bez niej. Mam nadzieję, że to nam się uda.

Autor: Ewa Damentka

Młoda koronczarka – 3

Młoda koronczarka pracowała pilnie nad swoim opus magnum – suknią ślubną królewny Anny. Zwijała się pilnie i modliła o motywację i stworzenie arcydzieła.

Po miesiącu suknia była gotowa – gdy zobaczyła ją królewna, przez cały dzień nie mogła wyjść z zachwytu.

Morał z tego taki: Jak bardzo czegoś chcesz, możesz przenieść góry.

Autor: Jan Smuga

Zatłoczony autobus – 43

Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie jednak nie dali rady do niego wsiąść, a z autobusu nikomu nie udało się wysiąść, choć widać było, że niektórzy ludzie próbowali. Autobus postał chwilę i ruszył dalej. Jeździł tak przez godzinę lub dłużej. Na pętli autobusowej wypuścił wszystkich pasażerów, a gdy kierowca wysiadł z niego, żeby zgłosić jego usterkę dyspozytorowi, autobus zamknął wszystkie drzwi. Zawarczał chwilę, zamilkł, a potem cichutko ruszył w podróż dookoła świata. Widziano go w wielu miejscach. Czasami kogoś przewoził, ale robił to rzadko i niechętnie. Stawał się coraz większym samotnikiem. Rozglądał się, gdzie będzie mu dobrze. Ostatecznie zdecydował się na malutką osadę rybacką, gdzieś na końcu świata. Rozmawia z falami, morzem, wiatrem i z małymi dziećmi. Czasami zabierał dzieciaki i ich rodziców na krótkie przejażdżki. Czasami pozwala małym fokom, by w nim nocowały. Fokom to też odpowiada. Ostatnio zainteresowały się autobusem małe pingwiny. Mają nadzieję, że kiedyś też pozwoli im wejść do środka. Morskie stworzenia opowiadają o nim legendy, więc do malutkiej osady zagląda coraz więcej syren i trytonów. Morskie stworzenia i ludzie polubili tego dziwaka, więc pozwalają mu żyć po swojemu. Autobus bardzo chwali sobie takie życie. Czas płynie tu leniwie i to mu bardzo odpowiada.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 206

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła w stan nowej świadomości. Zrozumiała, że jej córka – Anonimowa Księżniczka i Manipulatorka – przestała być dla niej Boginią i że poradzi sobie z jej wpływem na nią.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda koronczarka – 2

Młoda koronczarka pracowała pilnie nad swoim charakterem, świadoma swojej łatwości denerwowania się. Poznała mężczyznę spokojnego, pełnego cudownej dobroci, którego pokochała z wzajemnością. Dla dobra ich związku stosowała techniki relaksacyjne i wchodziła w głąb siebie dla lepszego poznania. Po wielu miesiącach napisała do swojej matki: „Jestem z Mikołajem bardzo szczęśliwa. Życzę wszystkim kobietom tak udanego związku”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wyspa Zapomnienia – 29

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie jest miejscem wakacji dla ludzi zmęczonych problemami dnia codziennego. Nie mogli lepiej trafić. Pobyt na wyspie dostarcza im moc pozytywnych wrażeń i pozwala na chwilę zapomnienia. Wyspa jest miejscem, pozwalającym na skuteczne ładowanie baterii życiowych. Tak skuteczne, że starczy na kilka miesięcy.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda koronczarka – 1

Młoda koronczarka pracowała pilnie nad nowym obrusem. Będzie to jej prezent dla siostry, która za miesiąc wychodzi za mąż. Zręczne palce koronczarki migały, przekładając klocki, a obrus powoli rósł. Koronczarka uśmiechała się leciutko, bo szczerze cieszyła się ze szczęścia siostry. Jej narzeczony był dobrym, wesołym, pracowitym człowiekiem. Koronczarka wierzyła, że razem z siostrą będą wiedli szczęśliwe, dobre życie. Miała nadzieję, że ucieszy ich obrus, który dostaną w prezencie ślubnym.

Autor: Ewa Damentka

Zatłoczony autobus – 42

Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie tupali nogami, żeby je rozgrzać. Radośni wsiedli do autobusu, który zaprosił ich do środka swoimi otwartymi drzwiami. Wśród pasażerów była matka z małym dzieckiem, chłopcem. Radosnym wesołym. Ciekawym świata. Zadawał mamie mnóstwo pytań, jedno po drugim. Mama odpowiadała i znów padało kolejne pytanie. Pasażerowi słuchali z podziwem, zapominając o zimie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Przy pięknej starej toaletce – 70

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że wraz z mężem budują nowy dom – dworek. Z dużymi oknami i czerwonym dachem, takim o jakim marzyła. Na wzgórzu.

Gdy się obudziła, na pięknej starej toaletce stał kryształowy wazon z różami. Pięcioma karminowymi różami na piątą rocznicę ślubu. Był wolny dzień od pracy. Z mężem wsiedli do samochodu i pojechali za miasto. W miejsce, w którym byli wiele razy, które sobie upodobała.

W pewnej chwili mąż zatrzymał samochód i zawiązał jej chusteczką oczy, prosząc o cierpliwość. Ruszył dalej. Skręcał w prawo, w lewo. Jechał dalej, a w niej narastało uczucie ciekawości. Wreszcie samochód zatrzymał się. Mąż wysiadł pierwszy. Podszedł z drugiej strony, otworzył drzwi samochodu i pomógł jej wysiąść. Zdjął chusteczkę z oczu. Spojrzała przed siebie. Na wzgórzu, na leśnej działce stał wymarzony dworek. Przytulając ją, mąż powiedział: „to nasz nowy dom”.

Autor: Danuta Majorkiewicz