Młoda koronczarka – 8

Młoda koronczarka pracowała pilnie nad daniem. Gdy dochodziła godzina czternasta, kobieta zaczęła przygotowywać obiad. Obiad miał być w założeniu dwudaniowy, wedle tradycji. Koronczarka wplotła tradycję, bo na obiedzie mieli być rodzice.

Produkty były tradycyjne, ale bardzo dobrej jakości. Specjalnie zakupione zostały świeże przyprawy.

W trakcie przygotowań koronczarka zaczęła się zastanawiać nad deserem. Byłoby to jednak trzecie danie.

Autor: Adam

Wyspa Zapomnienia – 32

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie sama leczy własne rany. Pomogła już tylu istotom, że zaczęła przejmować ich kłopoty. Przestała nadążać z ich przetwarzaniem w tlen i siły życiowe dla ziemi, morza i roślin. Pływa wte i wewte i rozmyśla, że sama chętnie wybrałaby się na jakąś drugą Wyspę Zapomnienia. Wtem padł na nią duży cień. Spojrzała w górę i zobaczyła wielką białą chmurę, większą niż ona sama. Chmura dostojnie opadała i wkrótce okryła sobą całą wyspę wraz z otoczeniem. Wyspa Zapomnienia straciła poczucie czasu. Zauważyła, że stopniowo zaczął wracać jej dawny optymizm i wigor. Wtedy chmura zaczęła unosić się powoli. Była czarna jak smoła, przepłynęła znad wyspy na środek oceanu i zastygła bez ruchu. Wyspa Zapomnienia obserwowała, jak promienie słońca, wiatry i morska toń powoli, stopniowo oczyszczały chmurę. Cała czerń gdzieś się ulotniła, a chmura lekka i znowu biała popłynęła w swoją stronę. Wyspa też zajęła się swoimi sprawami. Robiła to, co umiała najlepiej, więc zapraszała kolejne osoby, którym mogła pomóc. Czasami myślała o białej chmurze i zastanawiała się, jak można by się z nią zaprzyjaźnić.

Autor: Ewa Damentka

Gromadka dzieci – 83

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o ślimakach, które ludzie często obrażali, mówiąc o kimś wolno chodzącym, że porusza się jak ślimak. Babcia opowiadała dzieciom, że ślimaki są godne podziwu, bo całe życie noszą swój dom ze sobą. Zabierają go w każdą podróż i wytrwale, z determinacją wciąż zdążają do celu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 207

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do smoczej jamy. Mieszkała w niej żarłoczna smoczyca żywiąca się energią bliskich jej ludzi, ich poczuciem winy. Młoda kobieta rozejrzała się dookoła. Obejrzała całą smoczą jamę i wciąż nie docierało do niej, że jest matką owej smoczycy. Wciąż miała w sercu pragnienie, by jej dziecko było zdrową istotą. Wtem w odległym kąciku pomieszczenia Anonimowej Księżniczki-Smoczycy kobieta ujrzała światełko wielkości łebka od zapałki. Poczuła nadzieję w sercu. Postanowiła, że kiedyś jeszcze wróci do smoczej jamy.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda koronczarka – 6

Młoda koronczarka pracowała pilnie nad swoją najnowszą książ­ką. Był to podręcznik umiejętnego porozumiewania się w miejscu pracy. Dziewczyna była wszędzie bardzo lubiana i wiedziała, że potrafi się komunikować. Czuła się zatem upoważniona do napi­sania takiej książki.

dla Danusi napisał Adam

Wyspa Zapomnienia – 31

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie czeka na nowych gości. Przed chwilą fale wyrzuciły na brzeg małą rozgwiazdę, malutkie żyjątko, które tylko przez chwilkę, jako jedno z nielicznych, mogło dotknąć tego pięknego miejsca. Kolejna fala i już nie było rozgwiazdy. Zniknęła w wodzie.

dla Andrzeja napisał Patisonek

Młoda koronczarka – 5

Młoda koronczarka pracowała pilnie nad stringami. Nie lubiła tej pracy. Wolała robić obrusy, sukienki i zasłony, ale… klient nasz pan… Ludzie najchętniej kupowali właśnie stringi, więc robiła je od rana do nocy, by nadążyć za zamówieniami. A w międzycza­sie, w przerwach wykradzionych z odpoczynku i ze snu, wymy­ślała nowe produkty, żeby prezentować je w swojej pracowni. Może znowu trafi w gust klientów i popłynie fala zamówień na inne wytwory jej rąk i wyobraźni?

dla Danusi napisała Ewa Damentka

Gromadka dzieci – 82

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o myszkach, które zmieniały swoje miejsca zamieszkania. W porze zimowej mieszkały w ziemnych norach. A wiosną, gdy wzrastały zboża, wychodziły z nor i zamieszkiwały w łanach zbóż, biegając wesoło i bawiąc się w chowanego. Gdy zboża dojrzewały i były koszone, chowały się w trawach na miedzach. Potem skoszone zboże żniwiarze zbierali w snopy i ustawiali w kopy, gdzie myszki przenosiły się spod miedz. Były to domy ciche i bezpieczne. Chroniące przed palącym słońcem lub przed deszczem. Zamieszkując w nich, myszki kopały nowe nory, zbierając w nich na zimę zapasy ziaren zbóż. A gdy przychodziła pora zwózki, przenosiły się do tych nor na zimowy czas.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 59

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła w jego oczach swoje odbicie. Kobiety uśmiechniętej, radosnej, szczęśliwej. Pięknie ubranej. Zadbanej. Zachwyciła się obrazem siebie samej. Była z siebie dumna.

Pomyślała, że ów sen przyśnił się jej nie bez powodu. Miał przesłanie, więc leniwie się przeciągnęła. Wstała z łóżka i zadzwoniła do kosmetyczki, aby umówić się na wizytę.

Autor: Danuta Majorkiewicz