Wyspa Zapomnienia – 38

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie wyspa jest obmywana przez zimne prądy wód. Za kilka tygodni ta sytuacja ulegnie zmianie. Zmieni się też życie na wyspie i w jej bliskim otoczeniu. Inaczej niż dzisiaj będzie wyglądała fauna i flora.

Wyspa nie jest zamieszkała, więc aby to zauważyć, trzeba tam przypłynąć.

Są także osoby, które chcą coś zobaczyć w rzeczywistości. Chcą przeżyć coś naprawdę. Nawet jeśli dotarcie do takich przeżyć nie jest łatwe.

dla Marka napisał Adam

Młoda koronczarka – 19

Młoda koronczarka pracowała pilnie nad staniczkiem do koncer­towej taftowej spódnicy. Kołeczki stukały o siebie, grając jak stro­jący instrument muzycy.

Tafta mieniła się niepowtarzalnym blaskiem. Jeszcze kilka ru­chów kołeczkami i można wypiąć szpilki oraz zestawić matowy, prześliczny gorsecik z niemal bajkowymi błyskami tafty. To był piękny duet.

dla Danusi napisała Magda z Dachu

Gromadka dzieci – 89

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o krasnoludkach. Małych istotach żyjących w górach, lasach i jaskiniach. Pod kamykiem i pod liściem. Przy kominku i pod progiem. Były małe jak ziarnka maku, więc mogły się schować w każdą szparę. A niezauważone wychodziły ze swych kryjówek i czasami zamieszały gospodyni łyżką w garnku, a czasami siadały za uchem i radziły, co i jak zrobić, żeby było szybciej i smaczniej. Były radosne i dowcipne. Umilały czas pracującym. Dodawały lekkości.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 63

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła obok niego królową, która zauważyła jej spojrzenie, jej powłóczysty wzrok. Widać było, że królowa wiedziała, że kobiecie król podobał się jako król i jako mężczyzna, a jednak nie odczuwała zazdrości. Wręcz przeciwnie, jej serce było przepełnione radością, miłością i dumą z męża-króla.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wyspa Zapomnienia – 37

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie wyspa pływa od portu do portu pięknych serc ludzkich, przepełnionych miłością. I cieszy się ich szczęściem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Gromadka dzieci – 88

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o pięknej róży. Właścicielka cieszyła oczy jej pięknem. Lecz pewnego poranka ujrzała różę zwiędniętą. Nie rozumiała, jaki popełniła błąd. Zaczęła czytać literaturę fachową i dowiedziała się, że róże nie lubią przeciągów. Potrzebują cichego, spokojnego zakątka, gdzie wiatr nie hula. Przycięła więc różę i przesadziła. Każdego ranka przychodziła do ogrodu, rozmawiała z nią i otaczała opieką. Odtąd wiedziała, że kwiatami trzeba się opiekować jak swoimi bliskimi.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 62

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że do sypialni wszedł mąż i swoim dźwięcznym, spokojnym głosem przywitał ją: „cześć kochanie, czy pamiętasz, że dziś są twoje urodziny? Zrobiłem śniadanie. Dziś jesteś moją królową”. „A ty moim królem” – odpowiedziała.

Autor: Danuta Majorkiewicz