Lekkie krople deszczu – 60

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było zielony wiosenny świat. Siedzący przy oknie myśliciel rozmyślał o otaczającego go pięknie i właśnie pojawiającej się wiośnie.

I w myślach błogosławił Boga za to, że stworzył tak wspaniały świat.

Autor: Jan Smuga

Zatłoczony autobus – 25

Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie wreszcie doczekali się… Teraz wcisnęli się do pojazdu. Wypełnili go szczelnie i wydawało się, że już nikt się do niego nie wciśnie. Jednak na następnym przystanku wsiadła spora grupa ludzi. Na kolejnym również. Dopiero przy dworcu kolejowym i stacji metra autobus zaczął się rozluźniać. Każdy pasażer jechał w swoją stronę. Większość wracała do domu.

Autor: Ewa Damentka

Polną drogą – 71

Polną drogą szedł samotny wędrowiec. Posłuchał głosu serca i opuścił rodzinny dom, by w szerokim, wielkim świecie znaleźć to, czego dotąd brakowało mu w życiu. Szedł dziarskim krokiem i rozglądał się ciekawie dookoła, ponieważ nie wiedział, co to jest, a bardzo zależało mu, żeby to odnaleźć.

W pewnej chwili zobaczył na swej drodze psa, który podbiegł do niego, wesoło merdając ogonem. Ucieszył się na jego widok. Pies uświadomił mu, że zapomniał o radości życia. Wciąż tylko praca i praca. Powroty do domu. Zmęczenie. Sen. Starannie przeanalizował swoje wartości. Ustawił je w innej niż dotąd kolejności. I zaczął życie od nowa.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Przy pięknej starej toaletce – 62

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że była balonikiem lekko unoszącym się nad ziemią. Dookoła siebie balonik zobaczył mnóstwo innych kolorowych baloników. Był jednym z nich. Wszystkie je otulały miedziane promienie słońca wyłaniające się zza chmur. Kiedy dziewczyna wybudziła się ze snu, czuła się lekka i wypoczęta. Usiadła przed lustrem. Uśmiechnęła się do swojego odbicia i z radością rozpoczęła kolejny dzień.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zatłoczony autobus – 24

Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie weszli do środka. Autobus ruszył, a po jakimś czasie dojechał na miejsce. Ciekawe było to, że różni ludzkie mieli różne odczucia czasu i dla jednych podróż minęła bardzo szybko, a innym ciągnęła się niemiłosiernie długo.

Autor: Adam

Taras widokowy – 40

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na przeszłość i przyszłość. Patrząc z góry, można było zauważyć schematy, pętle, powtarzające się sekwencje i zatory, które dotąd hamowały skuteczne działanie. Można też było zobaczyć pułapki, zasieki, przepaście i wilcze doły na drodze, którą podążamy w życiu. Przydawała się uważna obserwacja, robienie notatek, planowanie trasy i planowanie, co należy włożyć do plecaka – jakie ubrania, jaki sprzęt? Na tarasie można przebywać, ile się tylko chce. Potem, gdy człowiek jest przygotowany, zwykle rusza przed siebie, drogą swojego własnego życia. W tej wyprawie dobiera sobie takich towarzyszy, których chce mieć przy sobie. Wtedy wędruje się raźniej i jakby szybciej.

Autor: Ewa Damentka

Zatłoczony autobus – 23

Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie z radością weszli do środka i zajęli ciepłe miejsca. Niezmiernie się ucieszyli z odjazdu autobusu i tylko styrany życiem dziadek posmutniał, gdyż miał świadomość, że jedzie do zimnego i pustego domu. Mając powyższe na względzie, pomodlił się o cud.

I rzeczywiście, kilka dni później stał się cud – jego syn przysłał mu list z informacją, że za miesiąc zabiera go na stałe do siebie, zagranicę.

Autor: Jan Smuga