Wyspa Zapomnienia – 2

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie wiatry skierowały na wyspę wiele ptaków przelatujących z północy na południe. Ptaki chętnie skorzystały z okazji do odpoczynku, bo lot był długi i męczący. Ktoś, kto obserwował zachowania ptaków na owej wyspie, mógłby powiedzieć, że stworzenia jakby naradzały się, jak dalej lecieć w kluczach i kto ma poszczególne klucze prowadzić.

Autor: Adam

Lekkie krople deszczu – 62

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było dzieci bawiące się na polnej, piaszczystej drodze w „robienie masła”. Z piachu i wody zrobiła się gęsta, błotnista maź, a dzieci szczęśliwe i roześmiane przebierały nogami i ugniatały ją. Cieszyły się kroplami ustającego deszczu, spadającymi na ich twarze, i tęczą, która pojawiła się na niebie rozświetlonym promieniami słońca, przebijającymi się przez chmury.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wyspa Zapomnienia – 1

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie w swym sercu gości ją pewna księżniczka. Dzięki wyspie zapomniała o zdradzie i wybaczyła. Przebaczenie jawi się jej jako nowa rzeczywistość. Wyspa Zapomnienia zakwitła miłością i została rozświetlona jasnym blaskiem, wciąż płonącym.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Polną drogą – 73

Polną drogą szedł samotny wędrowiec. Posłuchał głosu serca i opuścił rodzinny dom, by w szerokim, wielkim świecie znaleźć to, czego dotąd brakowało mu w życiu. Szedł dziarskim krokiem i rozglądał się ciekawie dookoła, ponieważ nie wiedział, co to jest, a bardzo zależało mu, żeby to odnaleźć.

W pewnej chwili zobaczył siebie sprzed lat – młodego wesołego chłopca. Pełnego życia, pasji i nadziei. Zastanowił się – gdzie i kiedy je zgubił. Czuł, że tylko tak mógł je odzyskać. Okazało się, że nie musiał niczego szukać. Wystarczyło otworzyć drzwi swojej duszy i zaprosić z powrotem wygnane wcześniej pasje i nadzieję.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Przy pięknej starej toaletce – 63

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że jechała autobusem. Obok niej usiadł mężczyzna przyglądający się jej z zainteresowaniem, mimo że w autobusie było wiele wolnych miejsc. Po przebudzeniu pomyślała: „to był mój najpiękniejszy sen”. Jej sercu towarzyszyło oczekiwanie na nowe.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zatłoczony autobus – 28

Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie z radością wsiedli do niego. Właściwie pierwszym pomysłem było ogrzanie się, a rzeczą wtórną było to, dokąd ów autobus jedzie.

Autobus jechał tam, gdzie trzeba. Wymagane było jednak kupienie odpowiedniego biletu. Bilet można było kupić u kierowcy.

W jaki sposób kupić i gdzie bilety na dalsze życiowe podróże? Być może biletem będzie jakieś zdarzenie, a nie kawałek papieru czy kartonika.

Autor: Adam

Lekkie krople deszczu – 61

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było wiele kropli deszczu tworzących ścianę wody. Muzyka kropel rytmicznie stukających o parapet brzmiała jak solówka wytrawnego perkusisty z pasją uderzającego pałeczkami w bęben.

Zachwycała i odprężała. Koiła i usypiała, przynosząc błogi odpoczynek po pracowitym dniu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zatłoczony autobus – 27

Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie nie wsiadali jednak do niego. Nadal stali na przystanku obserwowani przez zdziwionych pasażerów będących już w środku pojazdu, bo z tego przystanku odjeżdżała tylko jedna linia. Nie wiedzieli jednak, że tuż za nimi jedzie kolejny autobus prawie pusty i to do niego zamierzają wsiąść czekający ludzie.

Autor: Małgorzata

Polną drogą – 72

Polną drogą szedł samotny wędrowiec. Posłuchał głosu serca i opuścił rodzinny dom, by w szerokim, wielkim świecie znaleźć to, czego dotąd brakowało mu w życiu. Szedł dziarskim krokiem i rozglądał się ciekawie dookoła, ponieważ nie wiedział, co to jest, a bardzo zależało mu, żeby to odnaleźć.

W pewnej chwili zobaczył piłkę toczącą się prosto pod jego nogi i chłopca biegnącego za nią. Odezwała się jego dawna pasja. Kopnął piłkę w kierunku chłopca. W tej jednej chwili odzyskał w sobie nastoletniego chłopaka lubiącego biegać za piłką. Do poczucia odpowiedzialności, które miał silnie zakorzenione, dołożył lekkość i zabawę. Ciepło pomyślał o sobie chłopcu. I poczuł, ze znalazł to, czego mu brakowało.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 198

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka, mówiąc głośno i wyraźnie: „dzień dobry”. Dodała sobie tym odwagi i zwróciła uwagę obecnych, którzy przywitali ją życzliwymi uśmiechami i zaprosili na spotkanie KAK.

Autor: Danuta Majorkiewicz