Wyspa Zapomnienia – 10

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie gości mnie. Jest mi tu dobrze, spokojnie. Niedługo wrócę do domu, ale mam nadzieję, że Wyspa często będzie mnie zapraszać. Chciałabym mieć na niej drugi dom, lub przynajmniej domek letni, gdzie można się wybrać, żeby zapomnieć choć na chwilę o kłopotach codziennych i niecodziennych. Żeby odpocząć, zregenerować się. Zapraszam, dołącz do mnie. Myślę, że Wyspa Zapomnienia chętnie pomieści więcej osób. Może wspólnie spędzimy na niej wakacje?

Autor: Ewa Damentka

Lekkie krople deszczu – 66

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było soczyste barwy drzew i krzewów rosnących na osiedlowym trawniku. Ludzie lżej oddychali dzięki świeżości powietrza i otoczenia spłukanego deszczem, więc warto docenić deszcz, który oczyszcza nie tylko przyrodę, ale też nasze umysły, płuca i myśli.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wyspa Zapomnienia – 9

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie wyspa trafiła w samo serce poranione. Ale żalu nie chciała ze sobą nosić, bo łzy zasłaniały jej drogę. Otuliła więc serce Ciepłym i Puchatym i uleczyła je. Następnie popłynęła dalej, w sobie tylko znanym kierunku.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Przy pięknej starej toaletce – 65

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że była w perfumerii. Na półkach stało mnóstwo flakoników z perfumami. Przetestowała jeden z zapachów. Podobał się jej. Gotowa była go kupić, lecz coś ją powstrzymało. Na drugi dzień poszła do perfumerii z mężem. Ten wybrał dla żony inny zapach, który podobał się im obojgu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wyspa Zapomnienia – 8

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie można byłoby się zastanowić, jak takowa wyspa zmienia się, będąc w okolicach zimnych biegunów, a jaki wygląd obiera, będąc w okolicach równika. Można też przyjąć, że skoro jest to wyspa sprzyjająca różnym bytom, to ma nad sobą roztaczaną dobrą aurę i niezależnie od miejsc wędrówek, jest na wyspie bardzo przyjaźnie.

Autor: Adam

Lekkie krople deszczu – 65

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było staw. Pod wpływem padających kropel deszczu marszczyła się tafla wody. Być może ten obraz był inspiracją do powstania marszczonych materiałów, które są wygodne w użyciu i nie trzeba ich prasować.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wyspa Zapomnienia – 7

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie zajmuje się małą dziewczynką, która miewa nocne koszmary. Wyspa otula ją swoim ciepłem. Nuci kołysanki i rozprasza lęk dobrotliwymi żartami. Ma nadzieję, że niedługo dziecko odzyska spokojny sen. wtedy wyspa ułoży je z powrotem w jego łóżeczku i rozejrzy się za kolejną osobą potrzebującą pomocy.

Autor: Ewa Damentka

Zatłoczony autobus – 31

Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie tłoczyli się, by do niego wejść.

Mężczyzna aż obudził się z wrażenia i siadł na łóżku, ciężko oddychając. Ten koszmar śnił mu się coraz rzadziej, ale jednak znowu się przytrafił.

Wyrównując oddech mężczyzna przypomniał sobie, jaką drogę przeszedł. Od wielu lat nie musiał jeździć autobusami, ani codziennie chodzić do pracy. Wykonywał wolny zawód. Miał dobry samochód i jak mógł dbał o wygodę swoją i swojej rodziny. To nie był luksus, to była potrzeba.

Pomyślał ze współczuciem o tych, którzy jeszcze muszą stać na mrozie, a potem w tłoku wsiadają do autobusu. Jednocześnie przepełniała go wdzięczność, że udało mu się uzyskiwać dobre zarobki i wygodę. Niedługo zima, może warto zabrać rodzinę na wakacje do ciepłych krajów? Myśląc o tym, rozluźnił się i szybko zapadł w głęboki, regenerujący sen.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 200

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do ciemnego pomieszczenia. Drzwi za nią zamknęły się. Nie było już odwrotu. Po omacku zaczęła szukać wyjścia. Odnalazła w sobie zaradność. Co chwila przychodziły nowe pomysły. Wyostrzyły się zmysły – słuch, węch, wzrok, dotyk. Poznała, co znaczy widzieć w ciemności. W niej odnalazła maleńką szczelinę, przez którą wnikało światło. Zaczęła to miejsce macać, dotykać. Badała strukturę tego, co dotykała. Dotarło do niej, że znalazła wyjście. Otworzyła je i ujrzała światło. Weszła w nie, lecz tu, po drugiej stronie, była już inną osobą.

Autor: Danuta Majorkiewicz