Gromadka dzieci – 78

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o królewnie Śnieżce i siedmiu krasnoludkach. W miarę opowieści, na twarzach dzieci odczytać można było coraz bardziej rosnące zaciekawienie i podziw dla dzielnych krasnoludków.

Morał z tego taki: Czasem warto być krasnalem.

Autor: Jan Smuga

Wyspa Zapomnienia – 21

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie właścicielka Wyspy Zapomnienia troszczy się o nią. Pozbyła się już poczucia krzywdy i z pełną świadomością siebie samej wędruje po nowych ścieżkach życia.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Przy pięknej starej toaletce – 68

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że spotkała byłego ukochanego, który ją zignorował i poszedł dalej, nie zwracając na nią uwagi. Teraz siedziała przed lustrem, rozczesywała swe gęste, lśniące włosy i postanowiła dłużej nie rozpamiętywać nieodwzajemnionego uczucia. Zaczęła żyć na nowo. Zaspokajała swoje małe kobiece marzenia.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wyspa Zapomnienia – 20

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie zapomniałam, co chciałabym napisać.

Autor: Stokrotka

Lekkie krople deszczu – 71

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było pośpiesznie gdzieś biegnących przechodniów z parasolkami. W knajpce było ciepło i przyjemnie. Kobieta, siedząca swobodnie przy stole, nie dawała wiary bajkom opowiadanym przez towarzyszącego jej mężczyznę. Była miła, lecz wiedziała swoje. Nie dała się wyprowadzić z równowagi i powiedziała, co zamierzała w stanowczy, lecz delikatny sposób.

Autor: Małgorzata

Wyspa Zapomnienia – 19

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie możemy tę wyspę przywołać w myślach, gdy tylko tego chcemy. Pełni ona wtedy rolę koła zapasowego, kiedy nie można już dalej jechać. Wspomniane wcześniej wody, które obmywają wyspę, dodają energii myślom i je wzbogacają.

dla Andrzeja napisał Adam

Zatłoczony autobus – 37

Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie wsiedli i od razu odczuli, że w autobusie jest ciepło. Kierowca miał nawet koszulkę z krótkim rękawem.

Fajnie mróz oglądać przez szybę. Jest tak świeżo i jasno. Szybko jednak zapada zmrok. Zima jest jakby inkubatorem zdarzeń wiosennych. Wiosna to radość, dłuższy dzień i działanie. Można robić coraz więcej, bo jest na to coraz więcej czasu.

Autor: Adam

Młoda kobieta – 203

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła, patrząc z zainteresowaniem na osoby znajdujące się w klubie. Doszła do wniosku, że niczym się nie różni od nich. Uśmiechnęła się. Podeszła do stolika z pytaniem, czy może się dosiąść. Nieśmiałość odeszła gdzieś w dal i młoda kobieta zanurzyła się w rozmowę ze stałymi bywalczyniami klubu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wyspa Zapomnienia – 18

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie zajmuje się całym światem. Jak to robi? Nie wiem… Jednak stara się jak może i zsyła ludziom pogodne myśli i regenerujące sny. Zaufajmy jej. Poddajmy się jej działaniu. Może rzeczywiście zdrowie polega również na zapominaniu tego, co nam szkodzi? Na zapominaniu o złych nawykach i wspieraniu spokoju i pogody ducha? Zobaczymy. Na razie kibicuję Wyspie Zapomnienia, bo myślę, że jest nam bardzo potrzebna.

Autor: Ewa Damentka