Delikatna mgiełka – 73

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły siedział wędkarz zauroczony wschodem słońca i śpiewem skowronka. Wschód był tak piękny, że mężczyzna zapomniał o wędce i obserwowaniu spławika. Wnet usłyszał wielki plusk. Pomyślał, że niedaleko niego rzuciła się wielka ryba. Spojrzał na kręgi w wodzie i zobaczył dużą zieloną żabę siedzącą na na liściu nenufara, wpatrującą się w niego swoimi błyszczącymi oczami. Wędkarz uśmiechnął się i wrócił do podziwiania śpiewu skowronka i wschodu słońca. Nie mając ochoty na powrót do domu, rozkoszował swe oczy pięknem natury.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 192

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do salonu luster. Pooglądała się, pośmiała z siebie, rozluźniła. Podziękowała właścicielce salonu i umówiła się z nią na kolejną wizytę.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zatłoczony autobus – 2

Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie patrzyli ze zdziwieniem. Pierwsza wysiadła gęsia szyja i przywitała zmarzniętych głośnym „gę, gę”. Potem ukazała się kobieta z koszyczkiem, w którym siedziała gęś. Był dzień targowy i kobieta dość spiesznie podążała na targ, nie zwracając uwagi na zdziwionych ludzi.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Polną drogą – 65

Polną drogą szedł samotny wędrowiec. Posłuchał głosu serca i opuścił rodzinny dom, by w szerokim, wielkim świecie znaleźć to, czego dotąd brakowało mu w życiu. Szedł dziarskim krokiem i rozglądał się ciekawie dookoła, ponieważ nie wiedział, co to jest, a bardzo zależało mu, żeby to odnaleźć.

W pewnej chwili zobaczył nieopodal drogi duży rozłożysty, stary dąb. Jego korzenie nie wystawały nad powierzchnię ziemi. Rosły głęboko. A pod dębem leżało mnóstwo jego owoców, żołędzi. Wędrowiec poczuł moc drzewa i mnogość swoich marzeń. Spokojnie pozwolił im wzrastać i z radością wędrował dalej, by je spełniać, a przy okazji poznawał świat.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Taras widokowy – 28

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na całe życie. Oczywiście każdy widział tylko swoje. Niektórzy co prawda chcieli podglądać cudze, ale taras na to nie pozwalał. Każdy z turystów mierzył się ze swoimi własnymi strachami, ograniczeniami i możliwościami. Stojąc tu, na tarasie, widać było, że czarne chmury były małe i przejściowe, a możliwości coraz większe i tym bardziej rosły, im bardziej i coraz dłużej człowiek wpatrywał się w przestrzeń i widok roztaczający się z tarasu.

dla Adama napisała Ewa Damentka

Delikatna mgiełka – 72

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły, na miejskim bulwarze, szachiści grali w szachy. Wokół nich stało mnóstwo obserwatorów. Po rozegranej partii jedni poszli na spacer, inni opalali się na ławeczkach w promieniach porannego słońca, a jeszcze inni leżeli na leżakach. Wszyscy wsłuchani w śpiew skowronka.

Autor: Danuta Majorkiewicz