Delikatna mgiełka – 74

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły było mnóstwo ludzi. Starych i młodych. Spacerowiczów i rowerzystów. Przyszli tu całymi rodzinami, by zachwycać się pięknem krajobrazu i śpiewem skowronka, który od lat mieszka w gałęziach starej wierzby.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 193

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do salonu fryzjerskiego. Uznała, że skoro tu się przypadkowo znalazła, to skorzysta z okazji i obetnie swój warkocz hodowany od dzieciństwa. Krótka fryzura będzie wygodna.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zatłoczony autobus – 5

Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie tupali z zimna. W autobusie było ciepło, więc ludzie radośnie i szybko znaleźli się w środku. Niektórzy zdjęli czapki i palta, a niektórzy byli dalej kompletnie ubrani, jakby chcieli ciepło zmagazynować na zapas.

Autor: Adam

Polną drogą – 66

Polną drogą szedł samotny wędrowiec. Posłuchał głosu serca i opuścił rodzinny dom, by w szerokim, wielkim świecie znaleźć to, czego dotąd brakowało mu w życiu. Szedł dziarskim krokiem i rozglądał się ciekawie dookoła, ponieważ nie wiedział, co to jest, a bardzo zależało mu, żeby to odnaleźć.

W pewnej chwili zobaczył kaktus w oknie domu, koło którego przechodził. Z zewnątrz kolce, a w środku soczysty miąższ z mnóstwem leczniczych wartości.

Pomyślał o sobie jak o kaktusie. Bał się ujawniać swoje wrażliwe wnętrze i na zewnątrz pokazywał szorstkość, by nie poczuć się zranionym.

Wtem zaczął myśleć o swoich bliskich i zrozumiał, że wokół siebie ma życzliwych ludzi, więc z radością zawrócił do domu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na dnie szuflady – 76

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia przedstawiająca mężczyznę na koniu. Młody mężczyzna przyglądający się temu zdjęciu często w snach widział siebie jeżdżącego po polach na pięknym białym koniu, w stroju do jazdy konnej. Nie rozumiał znaczenia tych snów i nadal nie rozumie, ale dzięki nim odkrył swoje zamiłowanie do ziemi. Ilekroć mu się śniły, budził się odprężony i wypoczęty.

Po wielu latach poznał historię swojej babci, która była wnuczką mężczyzny ze zdjęcia. Posiadał on rozległy majątek ziemski. Zawartość szuflady była własnością jego żony.

Tak młody mężczyzna odkrył tajemnicę, która pomogła mu określić własne cele i zmieniła jego życie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Taras widokowy – 30

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na Morze Adriatyckie. Woda była w nim przejrzysta i błękitna. Na morzu znajdowało się wiele różnych pięknych wysp. Niektóre z nich były całkowicie bezludne. Jednak w większości były zamieszkane przez Chorwatów. Na rozległych i spokojnych morskich wodach nie brakowało statków ani łodzi. Poza tym z tarasu widokowego widoczne były piękne góry. Niektóre z nich leżały na terenie Słowenii. Pobliskie miasta oferowały wiele atrakcji, co powodowało, że turyści przyjeżdżali tutaj z Polski, Europy i innych kontynentów świata.

dla Jurka napisał Sokolik