Delikatna mgiełka – 75

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły budził się dzień. Dorośli szli do pracy lub do swoich obowiązków. Dzieci do szkoły i przedszkoli. Niektórzy chętnie by zostali w domu, ale niezależnie od wieku ludzie ma swoje zobowiązania, które mobilizują i dyscyplinują każdego – małego i dużego. Dodają energii i trzymają przy życiu, Dlatego tak często emeryci, którzy już mogą odpoczywać, pracują dla zdrowia.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 194

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Popatrzyła trochę zdziwiona. W klubie ćwiczył chór. Została zaproszona do śpiewania. Prysnęły myśli, że nie potrafi i podjęła się wyzwania.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Taras widokowy – 33

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na tor wyścigowy, na którym w pięknej walce o zwycięstwo prezentują się wspaniali jeźdźcy na wspaniałych koniach, współpracując ze sobą.

Podczas biegu widać ich piękną budowę ciała. Jak pracuje każdy mięsień i ile wkładają determinacji w drodze po zwycięstwo.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Polną drogą – 67

Polną drogą szedł samotny wędrowiec. Posłuchał głosu serca i opuścił rodzinny dom, by w szerokim, wielkim świecie znaleźć to, czego dotąd brakowało mu w życiu. Szedł dziarskim krokiem i rozglądał się ciekawie dookoła, ponieważ nie wiedział, co to jest, a bardzo zależało mu, żeby to odnaleźć.

W pewnej chwili zobaczył idącą z naprzeciwka kobietę pod parasolem. Był bardzo zadziwiony. Po cóż parasol w słoneczny dzień? Doszedłszy do kobiety, zaczął z nią rozmawiać z ciekawością w sercu. Dowiedział się, że parasol służy nie tylko jako ochrona podczas deszczu, ale może być też ochroną przed silnym słońcem. Chwila rozmowy pozwoliła mu na zrozumienie, że ważne jest, aby człowiek chronił siebie w różnych sytuacjach życiowych.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na dnie szuflady – 77

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia.

Kobieta, która znalazła te pamiątki, była ciekawa, kogo one dotyczą. Nawiązywała kontakt z różnymi osobami z rodziny, by zdobyć informacje na ich temat.

Stara pożółkła fotografia przedstawiała jej prababcię, która przeżyła wielką miłość do mężczyzny, za którego wyszła za mąż wbrew swoim rodzicom. Była silna i niezależna. Potrafiła walczyć o swoje szczęście, o swoją wolność.

Młoda kobieta wyjęła z szuflady paczuszkę listów. Brała po kolei list za listem i czytała z uwagą, poznając historię wielkiej miłości, dającej siłę i uczącej odwagi.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Taras widokowy – 32

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na panoramę Marsa. Można było podziwiać czerwoną planetę, ba nawet poczuć ją pod stopami. Holokabina zapewniała też doznania smakowe, węchowe, dźwiękowe i wizualne. Przygody przeżywało się tak, jakby naprawdę przebywało się na dowolnej planecie. Różnica była tylko taka, że zapewniano tlen, więc spragnieni doznań turyści mogli swobodnie oddychać, gdy przemierzali bezkres galaktycznych przestrzeni. Było to bardzo odświeżające po wyjątkowo nudnej i żmudnej pracy, którą wykonywano na stacji badawczej. Nie wszyscy wybierali kosmos – niektórym wystarczały hologramy lasu, łąki, czy nadmorskiej plaży. Kilka godzin w holokabinie zapewniało relaks i odpoczynek. Nic dziwnego, że zapisy do niej prowadzono z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem.

Autor: Ewa Damentka