Mała iskiereczka życia – 36

Mała iskiereczka życia pojawiła się dość nieoczekiwanie. Rozejrzała się dookoła, zadomowiła i zaczęła rosnąć. Ognisko szybko zapłonęło, a ja zaczęłam wpatrywać się w tańczące płomienie. To fascynujący widok. Siedziałam jak zaczarowana, nie mogłam i nie chciałam oderwać wzroku od ognia. Bardzo mnie to rozluźniło i odprężyło.

Autor: Jęczyduszka

Na dnie szuflady – 72

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia, a obok notes z żółtymi ze starości kartkami zapisanymi wspomnieniami. Jak często lubimy do nich powracać w szare dni? Do wspomnień, z których emanuje ciepło, dobroć i życzliwość, które pomagają wstać z kolan i z wiarą i nadzieją iść naprzód.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Taras widokowy – 16

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na kulę ziemską. Piękna niebiesko-zielona planeta od wielu lat jest atrakcyjnym obiektem dla różnego rodzaju kosmitów. Z chęcią nawiązaliby z nami kontakt, ale zabrania im tego restrykcyjne prawo. Muszą poczekać, aż sami osiągniemy poziom rozwoju, na którym takie kontakty będą bezpieczne. Na razie traktują naszą planetę jak jeden z ostatnich kosmicznych rezerwatów i, obserwując nas, uczą się sami o sobie i o drodze, jaką przeszli. Ludziom, którzy nie są tego świadomi, wydaje się, że jesteśmy władcami świata, a nawet wszechświata. Kosmitów, których rzeczywiście można nazwać władcami świata, bardzo to śmieszy i rozczula. Jednocześnie, znając ludzką skłonność do przejawiania pychy i lekkomyślnego sprowadzania zagrożeń na siebie i innych, otaczają nas dyskretną ochroną, żebyśmy nie wybili się wzajemnie, zanim osiągniemy możliwość kontaktowania się z innymi rozumnymi gatunkami żyjącymi w kosmosie.

Autor:Ewa Damentka

Była sobie łąka – 80

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. Na niej w promieniach słońca usadowił się piękny motyl, ciesząc swym pięknem oczy gospodyni przygotowującej obiad. Niedzielny obiad, na który jak co tydzień przyjadą córki ze swoimi rodzinami. I znowu będzie miło, gwarnie i rodzinnie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Taras widokowy – 15

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na obszerną kuchnię. Na tym tarasie gościli wyjątkowi turyści. Na drewnianej półce zawieszonej na ścianie obok węglowej kuchni siadały co rusz ciekawskie i wszędobylskie muchy. Napawały się kuchennymi zapachami. Z garnka unosiła się woń śliwkowych powideł. Nad kuchnią, pod rozłożystym okapem wisiały sznury nanizane grzybami, krążkami jabłek i gruszek, suszących się na świąteczny kompot. Po kuchni krzątała się zadowolona gospodyni. Na jej twarzy gościły rumieńce, a w oczach zamieszkała radość. Na stolnicy gniotła ciasto na kluski, a w dużym garnku delikatnie pyrkał smakowity drobiowy rosół, z wielkimi oczkami tłuszczu na powierzchni.

Wnet do domu wrócili domownicy. Cała rodzina usiadła przy stole do wspólnego posiłku. Miłe to chwile dla wszystkich, również dla much mogących delektować się smakami kończącego się lata i domowego obiadu. A potem, po upojnej uczcie, znów mogły usiąść na półce, kuchennym tarasie widokowym, i spokojnie zasnąć.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 188

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do ciucholandu. Uradowana zaczęła przebierać w mnogości ubrań. Wybierała kolejne sztuki i cieszyła się, że za małe pieniądze będzie miała skompletowane ubranie.

Autor: Danuta Majorkiewicz