Delikatna mgiełka – 69

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły na wielkich liściach łopianu, w delikatnych promieniach słońca, wygrzewały się zielone żaby. Przytulone do siebie radośnie kumkały. Ich rechot skupiał uwagę spacerowiczów, którzy zatrzymywali się, by posłuchać żabiego koncertu.

Poranne promienie słońca, świeżość powietrza znad rzeki i łąk, śpiew skowronka i żabi koncert dodawały energii na nadchodzący dzień.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Taras widokowy – 21

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na dolinę. To kolejny taras i kolejne nowe spojrzenie. Wydawałoby się, że nic interesującego. A ona przepiękna, zielona. Osiadła wśród gór jak wytworna dama w fotelu. Królowa dolin prezentująca zupełnie inne oblicze, dla każdego z otaczających ją tarasów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na dnie szuflady – 73

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia. Kobieta przeglądająca szufladę wzięła najpierw do ręki biały kamyczek. Zamknęła dłoń i poczuła płynącą z niego miłość i dobroć. Bukiecik zasuszonych fiołków był pełen delikatności, wrażliwości i czułości. A ze starej pożółkłej fotografii patrzyły oczy pełne dobroci. Listy z wyjazdów emanowały bliskością, tęsknotą i czułością. Uzmysłowiła sobie, ile skarbów otrzymywała, które zawsze pomagały jej przejść przez trudne chwile i którymi dzieliła się z innymi.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Taras widokowy – 20

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na moje królestwo, na zieloną łąkę pełną stokrotek. Czasami wybieram się na ten taras, by zobaczyć, ile przestrzeni zajmujemy razem z moimi siostrzyczkami. Jesteśmy nieduże, więc na co dzień zapominamy o swojej potędze. W naszej krainie jesteśmy bezpieczne, bo ludzie i zwierzęta mogą przebywać tylko na tarasie. Nie potrafią przebić się przez ochronną barierę, jaką utworzyła dla nas przyroda. Tylko stokrotki mogą przebywać na bezkresnej zielonej łące. Chodzimy po niej, tańczymy, śpiewany, rośniemy, dbamy o nasze wspólne dobro i miłą współpracę. Tylko czasami stare stokrotki strofują małe rozrabiaki, opowiadając im straszne baśnie o ludziach, którzy zrywają stokrotki, żeby pleść z nich wianki oraz o jeszcze straszniejszych zwierzętach, które żywcem zjadają niegrzeczne stokrotki. Oczywiście, nikt im nie wierzy. Łąka jest zielona, niebo niebieskie, wiatr, słońce i deszcze dbają o nas. Robimy to, co umiemy najlepiej – żyjemy, przeżywamy świadomie każdą cudowną chwilę. Bardzo mnie to cieszy. I pamiętam o tym, gdy opuszczam taras, żeby przedostać się do naszej krainy. Gdy czuję zapach ludzi i zwierząt na tym tarasie, gdy ich słyszę i widzę, jak się zachowują, to bardzo się cieszę, że nie potrafią się do nas dostać.

Mała Stokrotka

spisała: Ewa Damentka

Delikatna mgiełka – 68

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły siedziało dwoje młodych. Ona głęboko westchnęła, zażywając świeżego porannego powietrza. On westchnął za nią. Obydwoje samotni. Zaopiekował się nimi delikatny promień słońca. Objął ich i ogrzał. Poczuli jego ciepło. Wstali z piasku i powoli szli brzegiem rzeki, trzymając się za ręce. Samotność rozpłynęła się w delikatnej mgle. Zachwycili się pięknem łąk i rzeką snującą się wśród nich. Do ich uszu dobiegł śpiew skowronka. Zachwycili się darami przyrody.

Wnet on zatrzymał się. Ona razem z nim. Spokojnym głosem powiedział: „ta wycieczka uświadomiła mi, ile darów dostaje każde z nas od przyrody i od ludzi„. Na ich rozpromienionych twarzach zagościł uśmiech. „Wracamy” – powiedział stanowczo.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Taras widokowy – 19

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na las i jezioro. Po jeziorze pływają rowery wodne, a po leśnych drogach jeżdżą rowery nie-wodne. Powietrze jest świeże, jak to w lesie i na wakacjach. Wszelkim ruchem i fazami dnia kieruje przyroda. Zwierzęta to uzupełniają.

Autor: Adam

Mała iskiereczka życia – 37

Mała iskiereczka życia pojawiła się dość nieoczekiwanie. Rozejrzała się dookoła, zadomowiła i zaczęła rosnąć. Ku radości mamy rosła szybko i zdrowo. Kiedy nadeszła odpowiednia pora sama powitała na świecie swoje dzieci – nowe iskierki. I tak życie rosło, trwało, rozwijało się i przechodziło z pokolenia na pokolenie.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 189

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Z ciekawością przyglądała się pomieszczeniu. Nikogo w nim nie było, więc chodziła po salonie swobodnie. Zaglądała to tu, to tam, jakby czegoś lub kogoś szukała. Aż tu nagle usłyszała głos: „Jest pani w ukrytej kamerze”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Taras widokowy – 18

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na niebieską wstęgę rzeki otulonej zielonym szalem krzewów z jednej strony i na wąskie uliczki starego miasta z drugiej strony. Słońce chyliło się ku zachodowi i ciepło oświetlało dachy domów. Przyjemnie było posiedzieć na tarasie i pogrzać się w ostatnich promieniach słońca, leniwie kontemplując urokliwe zakątki miasta. Przychodził tutaj często bez względu na pogodę, bo część tarasu była osłonięta daszkiem. Z czasem stało się to jego ulubione miejsce poza domem. Przyjaciele przychodzili tu do niego, żeby porozmawiać, pomilczeć, poczytać wspólnie. Dobrze jest mieć takie miejsce.

dla Jurka napisała Ela